Forum

Przewlekłe zmęczeni...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przewlekłe zmęczenie

Strona 1 / 2

Posty: 17
Admin
Rozpoczęcie tematu
(@lymeherbs)
Użytkownik
Dołączył: 6 miesięcy temu

Co najlepiej sprawdza się u Was przy przewlekłym zmęczeniu? Żeń-szeń syberyjski, ATP Fuel, adaptogeny, porządna dawka kofeiny?  To problem wielu osób chorych na boreliozę więc każda sugestia może być bezcenna.

14 odpowiedzi
Posty: 14
(@malgos)
Aktywny użytkownik
Dołączył: 5 miesięcy temu

U mnie zmęczenie mijało jak brałam antybiotyki- jak przestałam je brać wracało. Gdy przeszłam na zioła Buhnera ( nawet tylko te podstawowe rdest , vilkakora, andrographis) też stopniowo się poprawiało. Gdy z jakiś względów musiałam przerwać ( zabieg chirurgiczny ) znowu było zle.Wygląda na to że jak borelioza jest pod kontrolą to i ze zmęczeniem nie ma problemu. 

Odpowiedz
Posty: 1
(@aga1975)
Nowy użytkownik
Dołączył: 4 miesiące temu

Polecam sprawdzeinie poziomu hormonów tarczycy i po konsultacji z lekarzem ewentualną terapię L- Tyroksyną. 

  • Mogą też pomóc preparaty z aminokwasami. Najpierw należy zbadać niedobory.
Odpowiedz
Posty: 6
(@barbara-ruda)
Aktywny użytkownik
Dołączył: 4 miesiące temu

Nigdy na poważnie i konsekwentnie nie leczyłam Borelii. Stwierdzona 5 lat temu w testach u Wielkoszynskiego. Cos tam brałam, jakies ziółka piłam, ale nie traktowałam sprawy zbyt poważnie. Jednakże w tzw. międzyczasie coraz gorzej było z moim samopoczuciem. Pomimo, ze nie musze pracować, robię wszystko we własnym czasie i tempie to ciągle odczuwałam zmęczenie. Do tego dochodziły problemy z koncentracja, odrealnienie lub mgła umysłowa. To zmęczenie najbardziej dawało sie odczuć.
No i tak sie zastanawiam, jak się za to zabrać? Zamówiłam już książkę Buhnera, będę czytać. Jestem ciekawa waszych opini, cz da sie samemu w tym "prowadzić" znając zalecenia ziołowe z książki, czy jednak potrzeba, żeby ktoś to skoordynował, wsparł, porozmawiał,  poprowadził za rękę? Może kogoś polecacie? (tylko nie w białym kitlu 🙁 )

Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgos)
Dołączył: 5 miesięcy temu

Aktywny użytkownik
Posty: 14

Dobrze mieć jakiegoś fitoterapeutę co wie jak to leczyć, ale o takich bardzo trudno.Ja leczę się w oparciu o książkę już bardzo długo i widzę jak dużo informacji nia załapuję od razu . Trzeba do tych tekstów wracać, za każdym razem coś nowego się zauważy. Moje doświadczenie mówi ,że zioła działają. Nie wolno tylko robić przerw w stosowaniu tych podstawowych ( rdest , wilkakora) bo objawy zaraz się nasilają.Radzę też używać te z protokołu poszerzonego.Bardzo ważne jest też sprawdzanie co jakiś czas jak nasz organizm znosi taką kurację. U mnie np. po ok 7-8 miesiącach kreatynina poszła w górę ( wydaje mi się, że to z powodu rdestu albo wilkakory).Próby wątrobowe zawsze jak dotąd ok.

Odpowiedz
Posty: 6
(@barbara-ruda)
Aktywny użytkownik
Dołączył: 4 miesiące temu

Hmmm, no tak. Książkę juz czytam- dużo w niej bardzo profesjonalnej, wysoce kwalifikowanej wiedzy, która jest raczej nie do "zrozumienia" dla przeciętnego człowieka. Omijam to i doszukuje sie istotnych terapeutycznie zalecen. 
Zaczelam od Andrographis i czekalam na "odczucia". Bolala mnie glowa, mialam wrazenie, ze sie czyms zatrulam, ale przeczekalam ten czas. Kiedy dolaczylam rdestowiec i wilkakore poczulam sie znacznie lepiej, choc nie wiem, czy to od razu ich zasluga. Moze organizm przyzwyczail sie do Andrographis, a moze po prostu tak jakos wyszlo. Nie wiem, na razie nie umiem tego ocenic. Obserwuje reakcje organizmu. Dokladam wit. B, Thryptofan, wit. C, D3, ADEK, pije kolagen. Przyglądam sie sobie i czekam na efekty. Chcialabym w niedlugim czasie zrobic jakies badania, zeby miec porownanie teraz i za jakis czas. Ale zastanawiam się jakie ? 
Moze ktos podpowie co warto sprawdzic? 

Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgos)
Dołączył: 5 miesięcy temu

Aktywny użytkownik
Posty: 14

Niestety nie ma wiarygodnych sposobów monitorowania postępu leczenia.  Wiem z własnego doświadczenia ,że nie sprawdza się ani elisa ,ani western blot , ani ten drogi elispot. Może to najnowsze badanie , które robią chyba tylko w Gdańsku( za prawie 2000zł- albo niewiele mniej)? Z tego samego względu nie można sprawdzić ,czy jest już po chorobie.Tylko własne odczucia i brak objawów.

Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: